sobota

30.06.2012

Coraz mniej czasu mam na pisanie. Nie tylko tu.
Dawno nie zaglądałam też do zeszytu, nie pamiętam już jaki tekst był ostatni.
Szkoda, bo przecież uwielbiam pisać.
Zazwyczaj najwięcej weny przychodzi w nocy, gdy już zasypiam. Tworzę miliony pomysłów, które obiecuję zapisać następnego dnia. I to jest ten błąd, bo rano nic z tego nie pamiętam.
Nawet teraz, nie mam zielonego pojęcia o czym pisać. Założyłam tego bloga z czystej przyjemności, a brakuje mi słów. Przecież codziennie coś się dzieje. Codziennie mijam się z ludźmi, widzę każdy dzień inaczej. A jednak wydaje mi się, że to za mało na opowieści.
W rzeczywistości nic się nie zmieniło. Praca, dom. Dom, praca.
Ci sami ludzie.
Ciągle mam ochotę spotkać na drodze kogoś, z kim mogłabym snuć marzenia.
Te wspólne, które kiedyś nazwiemy Nasze.

niedziela

03.06.2012

Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy nie potrzebują miłości. Uciekają od niej, z góry zakładając, że nic z tego nie będzie. Sama doskonale wiem, że ciężko jest trafić na tego Jedynego, Wymarzonego.
Ale zauważyłam, że z dnia na dzień zmieniam podejście do tego wszystkiego. Może to jednak prawda, że czas leczy rany.
Wczoraj uświadomiłam sobie, że dając rady innym. Prawiąc im morały, o tym jak źle myślą, odnalazłam samą siebie. Osobę, która do jakiegoś czasu myślałam podobnie. Przez te lata żyłam nadzieją, że wróci. A przecież nawet o to nie walczyłam. Jakiś czas temu Przyjaciel napisał mi w liście, że skoro się nie odzywał - to po prostu nie chce. 3lata czekałam, nie robiąc nic w tym kierunku. Czasem tego żałuję. Ten czwarty rok, który rozpoczynam znów Samotnie otworzył mi oczy. Niepotrzebnie myśleć o tym co się miało, skoro można pomyśleć o tym, co można przez to zyskać. W końcu nie jestem taka stara. Mimo, że jestem przekonana, że prawdziwa miłość zdarza się tylko raz.

sobota

02.06.2012

Pierwszy raz Tu. Pierwszy raz w innym, blogowym otoczeniu.
Przeniosłam swój świat i swoje życie na blogger. Mam nadzieje, że właśnie tutaj, uda mi się zadomowić na dłużej. 
Czego Ja, zwykła Kobieta oczekuję od Blogger? Całodobowej funkcjonalności, bez przerw technicznych trwających miesiące.
W końcu zapisuję tu swoje życie, a  życia nie odbiera się innym.